piątek, 2 marca 2012

Motylkowo i fuksjowo

Ostatnio nastąpiła wiekopomna chwila i zdjęliśmy szczebelki w łóżeczku naszej 27-miesięcznej Szczebiotki. Kompletnie poroniony pomysł, ale nie było już wyjścia, bo długaśna noga była już prawie przekładana przez barierkę i skończyło by się niechybnie rysą na podłodze albo na czole (osobiście obstawiam to drugie, ale to tylko dlatego że parkiet jest z egzotyka ;)). Oczywiście nie ma mowy o spokojnym leżeniu w łóżeczku przed zaśnięciem, a długie, poprzedzone zabawą zasypianie stało się po prostu bardzo długim zasypianiem poprzedzonym długą zabawą...

Ale do rzeczy, bo przecież nie o tym chcecie czytać. Jeśli w ogóle chcecie coś czytać, a nie tylko oglądać ;) Ponieważ nie uśmiechał mi się zakup niepasującej kolorystycznie i straszącej śrubami barierki ochronnej, a mała Wiertarka wierci się okrutnie przez sen, to trzeba było coś poradzić, żeby nie wylądowała na rzeczonym egzotyku. Wysokość w zasadzie to żadna, ale mogłaby się ze zdziwienia obudzić, a mamusie bardzo nie lubią nocnych pobudek, szczególnie takie śpioszydła jak ja :)

O jezu, tyle ględzenia i w końcu do rzeczy: no osłonkę taką uszyła, prostą jak drut, a że utknęłam na poduszkach i workach do przedszkola, to chociaż to obfociłam:

 

Ma taką przewagę nad przykręcaną osłoną, że jak już się kończy czas na zabawę i trzeba się położyć, to przyczepienie jej przypieczętowuje niewychodzenie z łóżeczka, choć go nie umożliwia... ;)

Dobranoc :)

14 komentarzy:

sikorka w akcji pisze...

REWELACYJNY pomysł!!! i efektowny wygląd ;-)

A na zasypianie polecam bajki - audiobooki ;-) U nas trochę starsze są dzieci, ale od 2 msc. po prostu włączam i wychodzę ;-) Wcześniej było czytanie bajek i też pomagało , ale wymagało więcej czasu ode mnie. A przecież nie zawsze się go ma. Pozdrawiam ciepło! Na prawdę świetny pomysł!!!

marysza pisze...

zgadzam sie z poprzedniczka - pomysl rewelacja! bardzo fajnie wyszlo, jak kiedys bede miec dzieciaka na pewno skorzystam z tego pomyslu - na prawde swietny!! :D

pandzioszka pisze...

fajniutki pomysł moja mała ma 21 miesiecy i obie śpią ze starszą córa w pokoju u siebie na takim ogromnym narozniku ... niestety wyjscia nie było bo mój szkrab nie znosił spać w łóżeczku wiec szybko preznieśliśmy ja do starszego śpiocha ... ale odziwo ani razu jeszcze nie zdażyło jej się spaść ... pozdrawiam

Justyna pisze...

Rewelacyjny pomysł...ja mojej Mani wkładam deskę między materac a łóżko...a tu proszę super to wygląda...pozdrawiam

Maryś pisze...

A motylki jak zrobiłaś - Bestio?!
Pomysłowa...
Achhh

Białe Grochy pisze...

Hihihi nie myślałam że taką prostą rzecz tak skomplementujecie, jesteście lekiem na wszystkie smutki i kompleksy! ;)))

Moja nie lubi czytania niestety... Tzn. sama sobie lubi oglądać książeczki, ale czytanie ją nudzi, toleruje tylko Lokomotywę i Na straganie bo śmieje się zawsze z felera-selera :) Więc nie czytam jej na dobranoc, bo choć sama bym chciała, to się złości i mówi mama nie citaj ;) Audiobooki raz puściliśmy, ale ona jest przyzwyczajona do słuchania muzyki przy zasypianiu, więc się awanturowała że gdzie jeś muzika!

A motylki narysowałam flamastrem do tkanin, co go kupiłam w LM przez szablon co go zamówiłam w tchibo :D

Białe Grochy pisze...

Aha, wypada nadmienić, że jeśli chodzi o pomysł, to mój mąż to zaprojektował, bo odkąd szyję, to tylko wymyśla co by tu można uszyć zamiast kupienia, moje jest wykonanie zaledwie ;)

brummig pisze...

Dobry projekt ;) i realizacja na najwyższym poziomie!
U nas są pomalowane deski (sama robiłam!) bo mam też żyłkę do majsterkowania :D

Białe Grochy pisze...

No właśnie też rozważam zmontowanie jakiejś deski i pomalowanie, bo troszkę to upierdliwe jest to zakładanie 2x dziennie ;)

brummig pisze...

Za to na deskę można się nabić boleśnie, jak się przysiada z rozmachem :P
...ałaaa!

ystin pisze...

E! no cud-miód-malina- i jaki tandem tórczy z małżonkiem!i pomysł i wykonanie super a obiema rencyma podpisuję sie pod całym wstępem jaki poczyniłaś... oj mamusie nie lubią nocnych pobudek... ♥♥♥

Marta pisze...

a ja małej kładłam koc na podłodze obok łóżka, kilka razy spadła i teraz po prostu śpi ostrożniej. Po prostu mieliśmy zamiar coś tam zamontować ale nie wiedzieliśmy co - nie znaleźliśmy odpowiedniej barierki a na uszycie nie wpadłam, a teraz już nie ma potrzeby.

Gucia pisze...

po prostu boski pomysł !! wlasnie marze juz o kupnie lozka dla corci,ale to byl problem - zeby nie spadla- rozwiazanie genialne!

Karlita pisze...

kapitalne rozwiązanie :-))))