piątek, 5 października 2012

Kuchenne ozdobniki

Leżały i kurzyły się w garażu, więc w końcu się zmusiłam do wyciągnięcia, pobejcowania, popastowania i są: tablica czarna i korkowa. Ale korkowa mi się nie podobała, więc ją zaserwetkowałam na groszkowo rzecz jasna :) A ponieważ krawędzie bardzo ciężko zrobić równiutko przy takiej powierzchni klejenia (przynajmniej mi ciężko ;)), to dałam dookoła tasiemkę koronkową. 

Wszystko wisi na ścianie w kuchni, którą kiedyś przewidzieliśmy pod ewentualny telewizor (no co za pomysł, nie? ;)) i straszyła kontaktami - teraz są pod tablicą korkową, skutkiem czego ona niestety brzydko wisi i odstaje, ale pocieszam się że i tak jest lepiej niż z gniazdkami na wierzchu. A pod nią nasz prezent zeszłorocznogwiazdkowy - kalendarz ze zdjęciem Pierworodnej :D

No i przy okazji dokończyłam też dawno rozgrzebane drewniane pudełko na serwetki (w zasadzie pomysł na nie był pierwszy, tablice są dokompletowane potem) w tym samym stylu i teraz postarzana szarość stołeczka ma uzasadnienie:


Hehe znowu udało mi się utrwalić na jednej fotce kilka swoich wytworów :P :P :P




4 komentarze:

Tutinella pisze...

Tablica rewela! Patrzysz na grochy i od razu sie lico raduje ;) No i jak tu nie kochać groszków!!

Joanna i Pan Lew pisze...

Wpędzasz mnie w kompleksy. Patrzę na zdjęcia z Twojego gniazdka, potem podnoszę wzrok na swój bałagan.... Zazdroszczę umiejętności dekoracji i aranżacji.

ystin pisze...

świetnie to skomponowałaś!
ichyba niedługo trudno bedzie o miejsce w waszym domq bez Twoich dzieł♥

sikorka w akcji pisze...

Supcio!!!