piątek, 10 sierpnia 2012

Jak uszyć poduszkę na krzesło

Ponieważ mi się coś udało, to napiszę Wam jak - może się komuś przyda, w necie widziałam dużo prostsze tutki, więc mam nadzieję że nikogo nie obrażę tłumaczeniem takiej pikusiowatej sprawy - mi sprawiła troszkę trudu :)


Poduszka jest na bazie ikeowskiego ingolfa i potrzebujemy do jej wykonania: gazetę/jakiś papier, materiał na wierzch (jeśli jest cienki to dobrze go podkleić flizeliną), materiał na podszewkę (najlepiej mocny i jak najmniej śliski, bo będzie jeździł po krześle, ja użyłam czegoś dość grubego i lnopodobnego, ale nie sztywnego), włókninę opcjonalnie (ja użyłam i podusia jest lekko miękka i grubsza, mi się to podoba, ale nie sądzę żeby to było konieczne) i kawałek rzepa. Nici, maszynę, szpilki i kredkę/mydełko rzecz jasna ;)

1. Najpierw najlepiej z gazety albo innego dużego arkusza czegoś robimy formę. Ja robiłam tak, by były półokrągłe 'wycięcia' na słupki oparcia. Docinamy, przymierzamy, poprawiamy i tniemy/składamy na pół, żeby forma była dostosowana do cięcia podwójnie złożonego materiału.



2. Wycinamy z formy wierzch, spód i ew. włókninę. Polecam na wierzchniej stronie odrysować sobie wykrój naokoło, bo wtedy łatwo jest szyć po narysowanej linii.I radzę też dać niewielki zapas, max 1.5cm bo będzie bardziej przeszkadzać po wywinięciu na prawą stronę.


3. Następnie mierzymy po obwodzie krzesła jakiej długości będzie wisząca część (nazwijmy ją roboczo falbanką). Trzeba mierzyć z zapasem, o ile nie będziemy robić pokrowca idealnie w wymiarze siedzenia (wydaje mi się że ładniej i łatwiej jest, jak poduszka jest trochę większa od krzesła, wtedy się ładnie układa). Można zrobić zmarszczoną falbankę, (jak chcemy mieć bardziej sielsko) wtedy oczywiście falbanka musi być odpowiednio dłuższa. Szerokość falbanki ja robiłam na 16 cm (czyli 10 + zapasy), ale to jak komu pasuje.

4. Falbankę obszywamy - ja najpierw zaprasowałam sobie krawędzie, żeby mi było łatwiej szyć, wtedy nie trzeba spinać szpilkami i jest równiej, ale to ja. Na rogach zawinęłam tak, żeby się łączyło pod kątem 45st. Nie musimy zakańczać szwu, bo i tak się schowa w poduszce.


Nie robimy jednak paniki, żeby było idealnie, bo tego nie będzie prawie widać :) Osobiście muszę przyznać że przypadkiem tkanina w kropki okazuje się idealna do szycia: kropki wyznaczają linie po których łatwo jest kroić/szyć/zaprasowywać, a nie ma sraki jak z paskami czy kratką, że się musi spotkać :)


5. Potem przypinamy szpilkami falbankę do wierzchu (prawa do prawej ;)). Dla ułatwienia można wyznaczyć sobie środek falbanki i środek wierzchu, żeby dobrze przyszpilić (czyli NIE tak jak na załączonym obrazku :))


6. Zszywamy co przyszpilone. Ja szyłam falbanką do dołu, tak żeby widzieć narysowaną linię, po której mam szyć. Bardzo ważne jest dobre spięcie, czyli to czego nie umiem, bo inaczej jest trudniej szyć nierównoległe materiały. W moim przypadku ponieważ krzywo spięłam i nie chciało mi się poprawiać, a potem w trakcie szycia i tak się przesunęło, to w jednej poduszce się błędy zniosły, a w innej się nałożyły i koniec falbanki wyszedłby za daleko, w związku z czym pod koniec obszywania się zorientowałam, że muszę falbankę skrócić, czyli podłożyć jeszcze raz. Oczywiście można było spruć od początku, ale ja leniwa jestem... :)


7. Następnie można przyłożyć uszyty wierzch z falbanką do krzesła coby zobaczyć czy wszystko gra. A w każdym razie czy nas satysfakcjonuje efekt :)



 8. Kładziemy wierzch prawą do góry, układamy falbankę tak, żeby nie przeszkadzała, kładziemy na to podszewkę prawą do dołu, a na wierzch opcjonalną włókninę i spinamy tak, żeby nie pospinać pofałdowań falbanki, bo ciężko będzie manewrować nią w trakcie zszywania, a manewrowanie będzie, to obiecuję ;)

9. Zszywamy wszystko razem wkładając pod maszynę wierzchem do góry - wtedy będzie można szyć po szwie, a to jest o tyle ważne, że jak zszyjemy za blisko krawędzi, to może nam wychodzić podszewka pod falbanką brzydko, a jak zszyjemy za daleko krawędzi, to możemy się nabawić niekontrolowanych fałdek, czyli jest to opcja jeszcze bardziej niepożądana. Szyjemy bez tylnej krawędzi, którą będziemy wywracać na prawą stronę. Początek i koniec zakańczamy przeszyciem w tył. No i oczywiście uważamy, żeby sobie nie przeszyć gdzieś falbanki niekontrolowanie ;)

Rzecz jasna kto kozak, to od razu zszyje falbankę razem z podszewką i włókniną (czyli kroki 6-9 za jednym zamachem), bez szycia dwa razy w tym samym miejscu ;)

10. Obcinamy nadmiar włókniny (za szwami i z tyłu - będzie łatwiej zamknąć tył, jak nie będzie nadmiaru włókniny, tym bardziej że i tak w tym miejscu nie jest potrzebny) i nacinamy krawędzie na rogach/mocnych wyokrągleniach. Przewracamy na prawą i kontrolnie przykładamy do krzesła.



11. Jeśli efekt nie stwarza konieczności powtórzenia kroków 1-9 ;) mierzymy szerokość tylnej falbanki. Można to było oczywiście zrobić wcześniej, ale tak jest większa pewność że będzie pasowało, bo tylna falbanka musi być idealnie tej szerokości, co tylna krawędź poduszki.

12. Tylną falbankę obszywamy tak samo jak tę naokoło, z tym że obrzucamy górną krawędź - ona nie będzie zaszyta, więc się może siepać. No chyba że Wam się chcę ją podkładać, ale kto to zobaczy pod spodem?

13. Wkładamy tylne krawędzie wierzchu i spodu do środka, na to kładziemy prawą do prawej tylną falbankę i zszywamy wszystko razem tak, żeby po zaprasowaniu falbanki szew się znalazł pod nią - niewidoczny dla użytkownika bez wybujałej ciekawości. Ja dla pewności najpierw zaszyłam otwór, a dopiero później przymierzyłam i doszyłam tylną falbankę. Ale to ja :)

 


14. I teraz najbardziej upierdliwa część: patki z rzepami. Nie dość że kupę wywracania, to jeszcze utrudnionego faktem że wąskie, że długie i że sztywne od rzepa (ja użyłam 5cm rzepów i uważam, że to wystarczy). Bez użycia nożyczek czy innego szpikulca jaki preferujecie awykonalne.
Mierzymy długość, dodajemy zapasy. Osobiście po 3 krawędziach szycia dodałam tylko 1cm zapasu, żeby było łatwiej wykręcić na prawą stronę, a od strony przyszycia do falbanki dałam 4cm dla pewności ;) Najpierw przyszywamy rzep 2cm od końca, potem zszywamy 1cm od rzepa z 3 stron, bo trochę zapasu ułatwia wykręcanie. Nie wiem jak oni w ikei wykręcają na prawą jak rzep jest taki szeroki ;) Następnie pamiętamy żeby ściąć rogi zanim wywrócimy, bo robienie tego ponownie może być frustrujące... Trust me, I know!


15. Przyszywamy patki do falbanek jak najwyżej, żeby się dobrze trzymały krzesła. Proponuję szyć po szwie, którym obszywaliśmy falbankę, zakręcić i przeszyć po prostokącie tak, żeby się schowała obcięta końcówka. Przeciągamy nitki na lewą stronę i wiążemy supełek albo możemy przeszyć do tyłu, jak szew jest mało widoczny i/lub nam to nie przeszkadza. Osobiście wkurza mnie przeciąganie nitek, ale lenistwo nie pozwoliło wyjść i kupić bardziej pasującej nitki ;)


16. Przepikowujemy poduszkę w kilku miejscach, jeśli mamy tam w środku włókninę: u mnie w 5, najzwyczajniejszym zygzakiem w miejscu, nitki przeciągnęłam na lewą stronę i tam związałam na supełek.



17. Prasujemy i kładziemy na krzesło. Można bez prasowania, i tak się zaraz pogniecie ;) Chociaż warto tę tylną falbankę zaprasować do dołu i patki które po wykręcaniu na prawą stronę są jak psu z gardła, o ile nie używacie jakiegoś niegniotącego się materiału.


Chciałam tylko dodać, że strasznie długi ten opis mi wyszedł. Chyba dłuższy niż szycie tej poduszki ;)

8 komentarzy:

ystin pisze...

po pierwsze: kozak nie jestem, , nic nie opuszczę, żadnego przyspieszania bo i tak na pewno coś sknocę i pkt,. 11 będzie mieć zastosowanie...
po drugie- żadnych kratek, żeby nie było sraki... ( aż musiałam dwa razy spoglądnąć czy aby na pewno dobrze przeczytałam, he, he...- CUDNE!!)
a po trzecie:- DZIĘKI!!!!będziem szyć, choć jeszcze w bliżej nieokreślonej przyszłości.Super!
całuski

Artnova24 pisze...

Dzięki serdeczne,kursik się przyda jak się z maszyną przeproszę:)Pozdrawiam

marysza pisze...

swietny tutek!! ja ostatnio szylam bez tutka na krzeslo obrotowe bo skora sie skruszyla ale wyszlo mi sredniawo.. twoja poducha wyglada przepieknie i profesjonalnie!

dziecinada-art pisze...

poducha wygląda świetnie!! szkoda tylko, że mnie maszyna nie lubi :(

będę zaglądać częściej
pozdrawiam

Dom na górce - Kreatywny Świat Kobiety pisze...

Świetnie! Bardzo dobry opis:)
Fantastyczne masz pomysły, bardzo mi się u Ciebie podoba:)
pozdrawiam
Kamila

Białe Grochy pisze...

Na Twoim tle to ja z pomysłami wymiękam ;) ale cośtam sobie lubię podłubać :)
Dzięki za rewizytę ;)

Andrzej Barnaś pisze...

http://pokrowce-na-krzesla.pl

zapraszam do zapoznania się z wysokiej klasy dekoracjami !

Munia i Norge pisze...

I właśnie takie poszewki na poduszki ja chcę...no właśnie...chcę... Uwielbiam szyć małe popierdółki ale przy dużych projektach wymiękam. Ale skuszę się wyjątkowo na poczynienie podobnych podusi, bo bardzo mi się podoba Twoja...Tylko mój materiał to paski...obawiam się, że zabawy będzie wręcz z nadwyżką a przy trzeciej poszewce pewnie stwierdzę, że mnie po... ale jak skończę to się odezwę i powiem jak mi poszło :)

Pozdrawiam serdecznie
Munia